Paulina Czajka – FUERTEFELIZ AMBASSADOR

Paulina Czajka – o pasji, precyzji i kobiecej sile w świecie makijażu permanentnego
Kim jest Paulina Czajka?
Nazywam się Paulina Czajka i jestem linergistką oraz właścicielką gabinetu
FammeForte w Gorzowie Wielkopolskim. Od kilku lat specjalizuję się w makijażu permanentnym
– brwi, ust i piegów, a także w bezpiecznym usuwaniu starych pigmentacji.
Jak zaczęła się Twoja przygoda z makijażem permanentnym?
Moja przygoda z branżą beauty rozpoczęła się około 9 lat temu w Niemczech, podczas pracy
w salonie w Hamburgu, gdzie zajmowałam się stylizacją rzęs. To właśnie tam po raz pierwszy
zrozumiałam, jak ogromną moc mają detale i jak potrafią odmienić wygląd oraz pewność siebie kobiet.
Z czasem coraz bardziej fascynował mnie świat pigmentacji i precyzji, aż w końcu makijaż
permanentny stał się moją największą pasją i sposobem na wyrażanie siebie poprzez piękno.
Jakie są Twoje największe osiągnięcia?
Mam za sobą setki wykonanych zabiegów i dziesiątki szkoleń. Nieustannie podnoszę swoje
kwalifikacje, ponieważ wierzę, że rozwój to klucz do sukcesu. Dwukrotnie byłam finalistką
Mistrzostw Polski w makijażu permanentnym – to dla mnie ogromne wyróżnienie i potwierdzenie
jakości mojej pracy.
Jestem również ambasadorką marek kosmetycznych, co pozwala mi łączyć pasję z profesjonalizmem.
Jak wygląda Twoja praca na co dzień?
W moim gabinecie stawiam przede wszystkim na naturalność, bezpieczeństwo i indywidualne
podejście. Chcę, aby każda klientka czuła się wyjątkowo i pewnie w swojej skórze – to dla mnie
najważniejsze w codziennej pracy.
Co robisz po godzinach?
Po pracy najczęściej zamieniam pigmenty na codzienne obowiązki i czas z moim dzieckiem, ale
uwielbiam również podróżować, próbować nowych rzeczy i odkrywać to, co jeszcze przede mną.
Jestem wiecznie ciekawa świata i trudno znaleźć coś, czego nie chciałabym spróbować.
Lubię także gotować, piec, a od czasu do czasu amatorsko rysować – to mój sposób na wyciszenie
i kreatywny reset.
Ostatnio jednak moje życie podpowiedziało mi, aby jeszcze mocniej postawić na siebie i sięgnąć
po spełnienie dziecięcego marzenia, które długo czekało w kolejce. To coś zupełnie innego,
odważnego i pełnego adrenaliny – coś, co pozwala mi poczuć wolność w najczystszej formie.
Ten nowy etap wymaga ode mnie jeszcze trochę pracy i wysiłku, ale wierzę, że warto.
Trzymajcie za mnie kciuki i życzcie powodzenia!
Koniecznie zaobserwujcie mój profil na Instagramie – już wkrótce pojawi się tam trochę inny
content niż pigmentacja: